wtorek, 7 kwietnia 2015

Bociany i żurawie

Przyleciały bociany, a od dobrych kilku dni na niebie można zaobserwować klucze żurawi. Najwyraźniej rozkręcił się sezon ptasich przylotów.
W tym roku pierwszego bociana ujrzałam na łąkach między Sanem, a rzeką Złotą w Kuryłówce. Niestety, dorodny bocian spacerował po łące. Przesądni wierzą, że jeśli zobaczy się bociana w locie, wróży to dobry rok, bogaty w liczne podróże. A, że jestem przesądna ...






W Wielką sobotę, kiedy spacerowałam po klasztornym ogrodzie miałam okazję zobaczyć na niebie kilka kluczy żurawi. Najpierw usłyszałam głośny klangor. Dopiero za chwilę zobaczyłam żurawie. Jedno stado krążyło nad klasztorem, po chwili nadleciał kolejny klucz i kolejny i kolejny. Zrobiło się czarno na niebie. Niesamowite uczucie.
Pierwsze żurawie zobaczyłam popołudniową porą jeszcze w marcu, kiedy byłam na cmentarzu w Leżajsku. 


***
Jeśli chcecie usłyszeć klangor, to w 5'51 minucie polecam. Można też zobaczyć, ale ponieważ żurawie latają dość wysoko, to kiepsko je widać. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...