Dorota jak powiedziała, tak zrobiła, a raczej uplotła kilka dorodnych wianków z przeznaczeniem do święcenia w kościele z okazji zakończenia Oktawy Bożego Ciała.
zobacz też:
Wiła wianki i rzucała je do falującej wody
To nie trudne być z przyrodą za pan brat. Wystarczy aparat fotograficzny, kamera, dusza przyrodnika i umiejętność obserwacji świata, który nas otacza
No i piękny wianek stworzony:):)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam