Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 listopada 2022

Róża pomarszczona (Rosa rugosa Thunb.) - róża japońska

 W tym roku zakwitła mi na działce róża, szczególnie cenna. Kilka lat temu wykopałam z ogrodu mojej Babci w Kuryłówce niewielką sadzonkę z korzeniami. Okazałe krzewy różane rosły tam od niepamiętnych czasów tworząc długi szpaler wzdłuż płotu niczym żywopłot. Ta na mojej działce będzie mi zawsze  przypominała szczęśliwe chwile spędzone na wsi u moich Dziadków. 

Babcia i także moja Mama robiły z płatków róży soki, a także z płatków ucierały masę różaną do pączków. Przy zbiorze płatków do celów spożywczych należy usuwać z nich białe nasady, które mają gorzki smak. Płatki uciera się z cukrem w celu uzyskania nadzienia do wyrobów cukierniczych lub gotuje z cukrem do uzyskania konfitury. 

To róża pomarszczona zwana też różą japońską (Rosa rugosa Thunb.) - ozdobna, jadalna, lecznicza. Kwiaty ma pachnące, ale pozbawione miodników - gruczołów produkujących nektar.

Naturalnie rośnie w Azji. Zawleczona do Europy na dobre zadomowiła się również w Polsce. Inwazyjna, rozrasta się bardzo szybko nawet na piaszczystych siedliskach. Młode pędy omszone, dojrzałe pędy pokryte kolcami. Ogonki liści owłosione i też pokryte kolcami.  

 

Owoce rzekome (hypancja) róży pomarszczonej są niezwykle bogatym źródłem witaminy C. Już 1–3 owoce rzekome w zupełności wystarczą do pokrycia dziennego zapotrzebowania człowieka na tę witaminę.  

Witaminy są stabilizowane przez flawonoidy, dzięki czemu zachowują się w dużym stopniu nawet podczas obróbki. Zawierają poza tym ok. 10–14 mg% karotenu, olejek eteryczny, kwasy organiczne, związki mineralne. Także płatki tego gatunku są cenionym produktem żywnościowym i wyróżniają się silnym aromatem. Jadalne są także młode pędy i liście róż. Mogą być używane do sporządzania przetworów i win oraz do zaparzania napojów. 



czwartek, 11 sierpnia 2022

Rozmnażanie róż z pędów

Od zawsze marzył mi się różany ogród na mojej działce. Kilkanaście lat temu miałam na działce sporą kolekcję róż, z nieznanego mi powodu moje róże zniknęły. Być może były na tyle piękne, że zmieniły właściciela.

W zeszłym roku kupiłam kilka sadzonek róż, ale niestety, korzenie były widocznie zbyt wysuszone i ani jedna z nich się nie przyjęła. 

Pokusiłam się więc o próbę rozmnożenia ciekawych okazów róż z półzdrewniałych pędów zawierających co najmniej dwa oczka.

Bardzo mnie ucieszyła pierwsza róża krzaczasta, w moim ulubionym koralowym kolorze. Kilka takich krzaczastych, wyhodowanych z kawałka pędu już rośnie, ale jeszcze nie kwitną.

Każdy kawałek pędu przycinałam ostrym nożem ogrodniczym, moczyłam w ukorzeniaczu i posadziłam do doniczek z piaskiem, najlepiej rzecznym. W ramach eksperymentu, niektóre sadziłam do doniczek z piaskiem, niektóre do doniczek z ziemią ogrodową, a niektóre bezpośrednio do ziemi. 



Każdą sadzonkę nakryłam plastikową butelką po napojach. Przez jakiś czas systematycznie spryskiwałam wodą, aby w butelce była wilgoć.

Po ok. 3 tygodniach wybierałam sadzonki, które zaczęły wypuszczać pączki i które już ukorzeniły się, przesadzałam je do doniczki z dobrą ziemią. Też przykrywałam butelkami.

Pierwsze eksperymentalne sadzonki zabrałam jesienią do domu. To był błąd. Powinnam była zostawić je na zimę i przysypać ziemią. W domu, owszem ładnie rosły, ale wysadzone na grządkę wiosną nie przyjęły się, niestety.

 

   

Na dzień dzisiejszy udało mi się wyhodować już 5 kwitnących krzewów róż. Dwie z nich jeszcze małe, a już kwitnące to róże rabatowe, posiadające na jednej łodyżce kilka czerwonych kwiatów. Dostałam je od pani z Krakowa. Urwała kilka pędów i doradziła wsadzić je bezpośrednio do ziemi. Tak zrobiłam. Przyjęły się bez kłopotu.

Kolejne dwa krzewy, domyślam się, że to róże pnące, bo mają wiotkie pędy. Zakwitły w kolorze intensywnego różu. Są piękne. Będę musiała je przesadzić w takie miejsce, żeby pięły się na drabinkę lub pergole.

***

W połowie sierpnia 2022 przywiozłam sobie z Krakowa kolejne pędy róż. Zerwałam je z okazałych 2-metrowych krzewów rosnących koło kościoła św. Ducha, w pobliżu Teatru Słowackiego. Mam nadzieję, że uda mi się powiększyć kolekcję o różowe, białe i herbaciane róże, tak ładne jak te krakowskie. 

 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...