Szukaj na tym blogu

sobota, 28 lutego 2015

Nad Sanem i nad rzeką Złotą

Wybrałam się dzisiaj na spacer w poszukiwaniu wiosny. Cieplutko, słoneczko świeciło, łudziłam się, że skoro wiosną już pachnie to może i bociany już przyleciały.One najczęściej zwiastują wiosnę. Z zarośli dobiegał świergot ptaków, niestety, gniazda bocianie jeszcze świecą pustką. Nad brzegiem Sanu dużo starej zeszłorocznej roślinności, m. in. kolczurka klapowana (Echinocystis lobata) - niebezpieczne bardzo inwazyjne pnącze, które za pomocą wąsów czepnych płoży się i wspina po drzewach i krzewach, oplatając je. Pochodzi prawdopodobnie z Ameryki Północnej, zagraża rodzimej przyrodzie, ponieważ drzewo oplecione taką kolczurką po kilku, kilkunastu latach zamiera. Młode owoce są pokryte miękkimi kolcami z 4 brązowymi lub czarnymi nasionami, przypominającymi nieco nasiona dyni. Po zimie wyglądają atrakcyjniej ze względu na kolczaste torebki w kolorze kremowym o pięknym, ażurowym utkaniu.

Kolczurka widocznie jest mało wybredna, skoro pełno jej nad brzegiem Sanu. 
Przy brzegu Sanu, miedzy suchymi zaroślami udało mi się dojrzeć rozkwitające bazie. Znaczy się wiosna tuż, tuż. 






Przy ujściu rzeki Złotej do Sanu, w dzieciństwie pasłam tu krowy
Widok z Łuziny na Kuryłówkę. 

Okazuje się, że przy ujściu rzeki Złotej do Sanu zagnieździły się bobry, o czym świadczą świeże ślady nadgryzionego konaru drzewa.


zeszłoroczna kolczurka klapowana (Echinocystis lobata)
kolczaste torebki kolczurki klapowanej (Echinocystis lobata)



niedziela, 25 stycznia 2015

Cudowna moc granatu

Owoce granatu, właściwie granatowca właściwego (Punica granatum L.) z rodziny krwawnicowatych (Lythraceae) pokryte są twardą skórzastą, purpurową,  z charakterystyczną koroną kielicha. 

Dojrzałe owoce granatu można rozpoznać po charakterystycznym dźwięku przy delikatnym ucisku.
Bogactwo witamin, w tym obecność kwasu foliowego i niezwykłe właściwości owoców rekompensują kłopoty z wydobyciem osnówek z nasionami ukrytymi pod twardą skórką owocu.  
Osnówki stanowią część jadalną owocu, mają ciemnoczerwoną galaretowatą konsystencję, są niezwykle soczyste, słodkie, smaczne i przede wszystkim zdrowe. Nasiona mimo, że są gorzkie można również jeść, wykazują właściwości korzystne dla zdrowia.
Granaty są naturalnym afrodyzjakiem. Wspomagają gospodarkę hormonalną, zawarte estrogeny działają na popęd seksualny, działają kojąco w okresie menopauzy, są powszechnie używane w hormonalnej terapii zastępczej. Prawdopodobnie przeciwdziałają również impotencji oraz chronią przed rakiem prostaty.
Od tysięcy lat uważany jest za symbol zdrowia, płodności oraz miłości. Ten doskonały afrodyzjak ma olbrzymi wpływ na nasze zdrowie fizyczne oraz korzystnie wpływa na samopoczucie i nastrój. 

Owoce granatu zawierają polifenole, które hamują powstawanie wolnych rodników oraz usuwają już wytworzone, co zmniejsza ryzyko występowania wielu chorób nowotworowych, wykazują działanie przeciwzapalne, dlatego pomocne są w leczeniu artretyzmu i reumatyzmu, mają korzystny wpływ na układ krwionośny, wzmacniają pracę serca i obniżają ciśnienie tętnicze krwi, regulują poziom cukru i cholesterolu we krwi, uszczelniają naczynia krwionośne. Wzmacniają kości i mięśnie, poprawia wydolność pracy nerek. 
Owoc granatu jest też polecany dla alergików, w niektórych chorobach żołądka i problemach z trawieniem.



Garbniki zawarte w skórce granatu są surowcem przemysłowym w farmacji i garbarstwie, natomiast dzięki zawartym w korze granatowca alkaloidom owoc ma zastosowanie w weterynarii, jako środek przeciw tasiemczycy. Granat ma także zastosowanie w kosmetologii. Z kwiatów granatowca uzyskuje się barwniki stosowane do barwienia jedwabiu.


sobota, 4 października 2014

Winobranie 2014


O właściwościach leczniczych winogron bogatych w resweratrol, flawonoidy, proantocyjanidynę pisałam w zeszłym roku - vide (Winobranie 2013)
Teraz tylko kilka zdjęć. 




zobacz też Winobranie 2013

 2013


czwartek, 4 września 2014

Grzybobranie

4 września 2014
Rzadko wybieram się do lasu na grzyby. Zniechęca mnie zupełny brak orientacji w lesie. Tym razem jednak zachęcona przez znajomych informacją o wysypie grzybów zaryzykowałam i postanowiłam osobiście zaopatrzyć się w produkty na świąteczny wigilijny stół. Co roku brakuje mi grzybów na uszka do wigilijnego barszczu. 
Zdecydowałam się na grzybobranie o całkiem niestosownej porze, bo w południe, a jak wiadomo, o tej porze to już nie ma po co do lasu jechać. Rzeczywiście sporo ludzi wracało już o tej porze z pełnymi koszami grzybów. Pojechałam z synem do Ożanny, to stosunkowo blisko, zaledwie kilkanaście km od Leżajska. 
Trochę nazbieraliśmy, głównie podgrzybków i maślaczków, ale udało nam się również znaleźć w lesie sosnowo-dębowym kilka najprawdziwszych prawdziwków. Niestety, większość robaczywa. 
Nie potrzebuję atlasu grzybów, zbieram tylko znane mi podgrzybki, bagniaczki, maślaki i oczywiście prawdziwki. Unikam grzybów blaszkowych, zwłaszcza podobnych do pieczarki czy kani, takie bowiem, jak wiadomo są podobne do śmiertelnie trującego muchomora sromotnikowego. 
Zresztą, w lesie bardziej skupiałam się na podziwianiu pięknych widoków oraz leśnej flory i fauny, niż na szukaniu grzybów. 
Każdy z nas miał swoją zabawkę, ja aparatem trzaskałam zdjęcia, a Jurek swoim tabletem.
















poniedziałek, 11 sierpnia 2014

I tylko koni żal

Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że pasące się konie są szczęśliwe. Bujna koniczyna, piękny krajobraz Kuryłówki - Przewrócia z widokiem na cerkiew i spokojną wieś. Kiedy podeszłam bliżej niemalże zbladłam. Na pysku, na szyi i na całym ciele siedziało pełno much, a głęboką ranę zakleiły niczym opatrunkiem. Żar z nieba lał się niemal przez cały dzień, a na uwięzi biedne konie opędzały się od much. Bez dostępu do wody, na metrowym, może 1,5 m powrozie. 











poniedziałek, 16 czerwca 2014

Sowa & Przyjaciele

Sowy (Strigiformes) – rząd ptaków z podgromady ptaków nowoczesnych Neornithes. 

Sowy nie posiadają uszu zewnętrznych, a jedynie otwory słuchowe ukryte pod piórami. „Uszy” widoczne u niektórych sów (np. sowy uszatej) to jedynie pęki piór. 
Puchacz zwyczajny Bubo bubo
Wokół oczu i dzioba sowy mają szlarę, czyli promieniście ułożone pióra, sztywniejsze od innych. Funkcją szlary jest skupianie fal dźwiękowych o częstotliwościach w przedziale 50–21000 Hz, a więc wysokich
Szlara działa podobnie jak talerz satelitarny lub ręka przyłożona do ucha. W obrębie szlary, na jej krawędzi leżą sowie uszy, otoczone zagłębieniem, przechodzącym dalej w rynienkę w upierzeniu. Dźwięk trafiający do szlary jest kierowany poprzez rynienki do zagłębień i dalej do uszu. Co istotne, otwory słuchowe po obu stronach głowy są ułożone niesymetrycznie, również zagłębienia mają inny kształt. Powoduje to, że dźwięk dochodzi do uszu w różnym czasie i w nieco innej formie. Dzięki temu sowa potrafi precyzyjnie zlokalizować ofiarę nawet w całkowitej ciemności. 
Sowy to gatunki drapieżne, które przystosowały się do polowania nocą i o zmroku, choć niektóre gatunki powróciły do dziennego trybu życia. 
Pędzący królik czy zając nie jest problemem dla sowy, potrafi je złowić w locie. Sowy żywią się również jeżami, gołębiami, kaczkami, żabami, a nawet rybami.

Źródło: Wikipedia

sobota, 24 maja 2014

Ale jaja

Na Festiwalu Nauki zorganizowanym w dniach 22-24 maja 2014 na Rynku Głównym w Krakowie można było zobaczyć ciekawą kolekcję jaj.


Jajo strusie (Struthionidae) i mniejsze, czarne to jajo emu (Dromaius novaehollandiae). 

Jaja emu początkowo są zielononiebieskie, lecz ciemnieją wraz z postępem inkubacji. W momencie wykluwania się piskląt są niemal czarne.
Ciekawostką jest fakt, że po wykluciu się młodych samiec emu staje się agresywny i przepędza samicę z gniazda. Sam sprawuje opiekę nad młodymi. Samica wcale tym się nie przejmuje, beztrosko szuka sobie kolejnych samców, z którymi może kopulować.

A to m. in. jaja kacze, gęsie, indycze, przepiórcze, ...


zobacz więcej na: 
 festiwal

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...